Coraz bardziej: accordi di
Olsenfu
Olsenfu

N/A2 visualizzazioni
Tonalità: D major
Verse 1
D
D
C#
C#
D
D
C
C
D
D
C
C
D
D
Coraz bardziej
C
C
D
D
technika idzie do przodu
C
C
D
D
C
C
Coraz więcej ludzi umiera z głodu
D
D
Coraz więcej narodów
C
C
z idiotą na czele
D
D
C
C
Coraz bardziej dziś rozmija się z celem
D
D
Coraz bardziej niszczymy
C
C
świat faunę i florę
D
D
Coraz bardziej brakuje dziś
C
C
ludziom pokory
D
D
Ja po przekonaniu z każdym
C#
C#
albumem
D
D
Że coraz więcej wiem ale
mniej rozumiem
Coraz bardziej ludzie ludziom
C
C
okazują wrogość
D
D
Coraz bardziej dragi wypatrzają
C
C
młodość
D
D
Przez co osobowość już
nie ma żadnych wzorców
Coraz więcej bezdomnych w
halach brudnych dworców
Coraz bardziej bezradny na
C
C
ludzką głupotę
D
D
Bez bólu i wstydu zalewam
C
C
się potem
D
D
Z natłokiem absurdów i
C#
C#
brudnych korzyści
Podbijam do cienia by oca
D
D
lić resztki myśli
Verse 2
D
D
E
E
Coraz bardziej oddalony od reszty
D
D
O prawdzie mojej teraz
zapisany mój zeszyt
E
E
D
D
E
E
Coraz bardziej ten czuję niedosyt
D
D
Wrodzony instynkt jeszcze nie wystygł
To chore fanaberie
C
C
zmęczone umysły
D
D
Nasze karty zegarowe
C
C
jeszcze nie zawisły
D
D
E
E
C#
C#
Nad miastem Wisły krzywe domysły
D
D
Pretensje do świata
bo marzenia prysły
Gdzie zbrodnia uznaje
lojalność sadysty
Pokazujesz swą siłę taki
C
C
jesteś bystry
D
D
Szybko skończysz brachu
C
C
układ jasny czysty
D
D
Kiedy wiatr sprawiedliwy
przewieje te izby
Oczyści brud i zło zostaną
E
E
C
C
bezludne wy spy
D
D
Coraz bardziej w uszach
C
C
słychać gwizdy
D
D
Mnie to bulwersuje jak
F#
F#
skradzione pomysły
E
E
Wielu takich śmieci zapełnia moje listy
Verse 3
D
D
E
E
Coraz bardziej z dala od
C
C
fałszywego gówna
D
D
E
E
C
C
By móc go zdeptać z ziemią zrównać
D
D
F#
F#
Co raz bardziej ta morda nieufna
F#m
F#m
E
E
Pa puga jest uczciwa
Verse 4
i zawsze z gówna
D
D
E
E
Coraz bardziej z dala od
C
C
fałszywego gówna
D
D
By móc go zdeptać z
E
E
C
C
ziemią zrównać
D
D
E
E
F#
F#
Coraz bardziej ta morda nieufna
F#m
F#m
E
E
Papuga jest uczciwa i zawsze z gówna
Verse 5
D
D
E
E
Niby wszyscy coraz bardziej
się staramy
F#
F#
By wśród naszych bliźnich
znikły podziały
E
E
F#
F#
Chcemy by nasi bliscy stali się wyrozumiali
D
D
A sami tak mało od siebie
wymagamy
Robiąc z siebie ideały często
E
E
C
C
się zapominamy
D
D
Coraz bardziej zachwiany
C
C
obraz realii
D
D
E
E
Coś nas trapi i nie umiemy
C
C
sobie radzić
D
D
Z rodzinnych terapii korzy
E
E
C
C
stają młode matki
D
D
To żaden zaszczyt naszpiko
E
E
C
C
wane brukowce
D
D
Kłamstwami coraz bardziej
E
E
C
C
kreują nasz portret
D
D
E
E
W medialnej wojnie sam nie poj
D
D
miesz co prawdą
Martwią mnie coraz bardziej
ludzi którzy gardzą
E
E
Sami sobą a swą marną
C
C
wyobraźnią
D
D
E
E
Stwarzają konflikty pokoleń
C
C
D
D
To pole rażenia chytrych ludzi
F#
F#
C#
C#
co bardziej wybitnych
D
D
Sadzają na tyłki w obawie
przed konkurencją
C#m
C#m
D
D
To pretensjonalne ale w
E
E
C
C
tym kraju normalne
D
D
Coraz bardziej kraj podziałów
C
C
i barier
D
D
F#
F#
Straconych karier systemowe awarie
E
E
Póki co mym skarbem zdrowie
Verse 6
cenię je najbardziej
D
D
E
E
Coraz bardziej z dala od
C
C
fałszywego gówna
D
D
By móc go zdeptać z
E
E
C
C
ziemią zrównać
D
D
E
E
F#
F#
Coraz bardziej ta morda nieufna
F#m
F#m
E
E
Papuga jest uczciwa i
Verse 7
zawsze z gówna
D
D
Coraz bardziej łatwiej
E
E
C
C
pójść po trupach
D
D
Zawiesza się chciwość na
E
E
C
C
betonowych słupach
D
D
Coraz bardziej na zewnątrz
E
E
C
C
twarz szczęśliwa
D
D
E
E
C
C
A w duszy smutna gorycz okrutna
D
D
Coraz bardziej zachwiana
E
E
C
C
władza absolutna
D
D
E
E
To hipoteza jest wręcz obłudna
C
C
D
D
Ofensywa zgubna
E
E
chronologia brudna
D
D
Jak prawda żmudna i jej
czuły dotyk
Przysłania całą mądrość
F#
F#
C
C
jak twardy narkotyk
D
D
To chaotyczny motyw gdy
E
E
C
C
hu czą grzmoty
D
D
Świat otwarcie rzeczywistość
E
E
C#
C#
wciąż zalewa
D
D
Nie krąży nigdy wtedy
po wysokie drzewa
Napięcie wzrasta am
E
E
C
C
bicja uderza
D
D
Słychać cichsze szepty mą
E
E
C
C
drego pacierza
D
D
Później wielki wstrząs
F#
F#
C#
C#
jak z moździerza
C#m
C#m
C
C
To symbioza opinii z faktem
D
D
F#
F#
C
C
się zderza
Verse 8
D
D
Pętla się zaciska jak
E
E
C
C
szczęki pitbulla
D
D
F#
F#
Coraz bardziej
E
E
Czas zapierdala czyja wina czyja wina
Outro 1
D
D
F#
F#
C
C
D
D
C
C
D
D
F#
F#
E
E
D
D

Ti è piaciuto il brano?

Devi per lasciare una valutazione.
AccordatoreE A D G B E
AccordiD C# C E F#...